Przez kilkadziesiąt dni w roku oddychamy trującym powietrzem!

Subregion Zachodni województw śląskiego to jeden z najbardziej zanieczyszczonych obszarów w Polsce. Smog nad miastami subregionu pojawia się z początkiem sezonu grzewczego i nie odpuszcza do wiosny. Aktywiści Polskiego Alarmu Smogowego sprawdzili, jakim powietrzem w ostatnich miesiącach oddychali mieszkańcy Rybnika, Raciborza i Wodzisławia Śląskiego.

Dlaczego wybraliśmy te miasta? Po pierwsze, to w nich działają stacje Państwowego Monitoringu Środowiska, które prowadzą automatyczne, a więc na bieżąco aktualizowane pomiary jakości powietrza. Po drugie, wszystkie trzy stacje monitorują zanieczyszczenie powietrza pyłem zawieszonym PM10. Po trzecie, dane ze stacji państwowego monitoringu są rzetelne, wiarygodne a przez to porównywalne. Po czwarte, wszystkie trzy miejscowości zajmują wysokie miejsca niechlubnych rankingów zanieczyszczeń. 

Przez pół roku sezonu grzewczego (od października 2020 r. do końca marca 2021 r.) najwięcej dni z przekroczonymi normami pyłu zawieszonego PM10 odnotowano w Wodzisławiu Śląskim, bo aż 68. Niewiele lepiej było w Rybniku - 65 dni. W Raciborzu dni z przekroczeniami było 56. Co ciekawe w tych samych miesiącach rok wcześniej było lepiej - w Rybniku i Wodzisławiu Śląskim odnotowano po 53 dni z przekroczeniami, w Raciborzu 44 takie dni.




Miejmy nadzieję, że to ostatni taki sezon. Uchwała antysmogowa powinna wymieść z kotłowni najstarsze kopciuchy, które są główną przyczyną fatalnej jakości powietrza w Polsce. Od 1 stycznia przyszłego roku nie będzie można ich używać. Prezydent Rybnika Piotr Kuczera zapowiada, że nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy nie zrobili nic, by przestać truć swoich sąsiadów. Oby równie zdecydowani byli włodarze innych śląskich miast. 

Podziel się z innymi


Zostaw swój komentarz

stopka